I jak Wam się, moi drodzy, podoba ta nowa piaskownica?
Powiem tak - Onet mnie wkur*** [darujcie bluzg, ale kto z kim przestaje, sam Małpką się staje... :)]. Wcale nie zależy mi na sławie i na tym, by mojego bloga odwiedzali przypadkowi ludzie, czytający go w przerwie między lekturą Pudelka i NoCoTy.pl. Robią dym, wyładowują frustracje, a smród pozostaje. Jeśli ten blog ma trzymać jako taki poziom, to dla trolli internetowych zdecydowanie nie ma tu miejsca.
Napisałam grzecznie maila do Onetu z prośbą, by nie umieszczali odsyłaczy do postów na głównej stronie w zakładce "Waszym zdaniem", ale zostałam zignorowana. Mało tego, blog został wyróżniony tzw. "gwiazdką" i polecony - o ironio! - w kategorii "O dzieciach"... Napisałam więc drugiego maila, który również pozostał bez echa. W tej sytuacji podziękowałam Onetowi za współpracę, zabrałam wiaderko, łopatkę i grabki i przeniosłam się do innej piaskownicy. Bo zgodnie z mottem, który bardzo długo mi tu towarzyszyło: "Ludzie wszystko zniosą, ale chcą, by ich traktować poważnie".
Mam nadzieję, że i ja, i Wy szybko przyzwyczaimy się do nowej szaty graficznej. Oczywiście trochę potrwa, nim się tu urządzę i poczuję jak u siebie. Wybaczcie więc przejściowe niedogodności związane z czcionką i kolorami. Muszę też przejrzeć starsze posty, by zweryfikować, czy wgrały się wszystkie zdjęcia i filmiki.
Wszelkie sugestie zostawiajcie w komentarzach. Nie gwarantuję, że się do nich niewolniczo zastosuję, ale na pewno wezmę je pod uwagę. Autor i czytelnik zawsze jakoś dojdą do porozumienia, prawda?
Cieszę się, że za mną tu trafiliście, Robaczki. I mam nadzieję, że będzie nam tu dobrze.
Cmok przesyła Smok.
Tu jest lepiej, lepsza szata graficzna i lepsza funkcjonalność
OdpowiedzUsuńredcat
Czcionka mi się podoba :))) I niedługo uwijesz sobie tutaj takie gniazdko, jakie Ci będzie najbardziej odpowiadać.
OdpowiedzUsuńSwojego słitaśnego blogaska przeniosłam tutaj, kiedy tylko dowiedziałam się, że mogę przenieść się z całym dobytkiem (prócz, niestety, komentarzy). Duży plus - można blogspotowy blog zamknąć i otwierać tylko dla wybrańców :))) Żadne złe oko mi nie zajrzy.
Widzę, że masz na profilu "O mnie". Też chcę mieć coś takiego, ale nie wiem czemu nie pojawia się, choć blog mi ściemnia, że "O mnie" jest w profilu. Zaraz idę do siebie kombinować i może mnie coś oświeci :)))
Ken. G: Powoli ogarniam kuwetę... Ale zaproszenie ponowne do mnie nie dotarło, tzn. na adres mailowy, który masz. Nie było go w mailu, chyba że już mi na oczęta padło...
OdpowiedzUsuńCo do obsługi bloga, to Ci niewiele poradzę. Sama poruszam się tu na czuja.
A nie pacłam go przypadkiem na maila "dżimejlowego": :)))
OdpowiedzUsuńA ja weszłam na Twój - tylko coś nie mogę dodać żadnego komentarza...
OdpowiedzUsuńRozumiem, ze dechy wybralas po to, zeby nas na nie poslac od czasu do czasu... Jaaaaasne... A, kochaniutka, ty sie moze wstrzymaj z tym zarobaczywianiem, BO JA TU JUZ JESTEM. I zeby nie bylo, ze sie kto podszywa.
OdpowiedzUsuńObsluga blogspota jest dziecinnie prosta, wszystko jest w milionie zakladek. Najlepsze sa przeprowadzki, wystarczy sprawdzic, czy nasz nowy adres jest dostepny. I wpisac.
Reszta sie ''przenosi'' sama. W calosci.
Kiedy parapetowka?
~~**
Robalku, zajefajnie, że dotarłeś :) Ale wiesz, że ja te wszystkie posty przenosiłam wczoraj do północy na chama, ręcznie, metodą kopiuj-wklej? taka "zdolna" jestem...
OdpowiedzUsuńJuż wszystko gra :)))
OdpowiedzUsuńJa też przeklejałam post po poście. Kilka dni mi to zajęło i musiałam zmienić edytor na starszy, żebym mogła poukładać je chronologicznie. Może to chodzi o to, że zmienić adres i przenieść wszystko ot tak można, ale z Blogspota na Blogspot? Chm...
z blogspota na blogspot wlasnie :) tez tak przenosilem swoj pierwszy blog :) hahahahaha
OdpowiedzUsuńmetoda prob i bledow :)
Pozdrawiam cieplo
~~**
Fajowa piaskownica :)
OdpowiedzUsuńChesz moje wiaderko? Paaatrz, jakie mam fajne foremki :)
OdpowiedzUsuńOj... przestraszyłam się, że koniec z czytaniem... dziekuje, że odpisałaś... pozdarwiam
OdpowiedzUsuńWierny czytelnik to skarb :) Dla kogo ja to w końcu robię, co? :)
OdpowiedzUsuńKolejny wierny czytelnik melduje się na posterunku :-)
OdpowiedzUsuńBlogspot jest ok, też tam jestem zakamuflowana :-)
(piszę raczej więcej o prywatnych sprawach i tylko dla siebie, rodzaj autoterapii?)
Przyznam szczerze, że wiele z nim problemów miałam, nadal mam, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni :-)))
Pozdrawiam
finn555 vel motylek {)|(} (nie anorektyczny :-P)
Motylem byłem, ale utyłem...? :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz. Pozdrawiam.
Możliwe, że też coś w tym rodzaju :-)
OdpowiedzUsuńTen Nick został wymyślony już dawno temu, byłam jeszcze wtedy młoda i piękna :-) Teraz już tylko piękna :-P