Aby się zbytnio nie rozgadywać, zobaczmy, jak Muppety wypadły tym razem:
Średnia klasy: 1,36
Najniższa średnia: 0,0 [to już tradycyjnie]
Najwyższa średnia: 2,92 [tym razem nikomu nie udało się przekroczyć magicznej trójeczki...]
Frekwencja klasy: 36% [we wrześniu było aż 50%, ale potem już zdecydowanie gorzej]
Nieklasyfikowanych: 11 uczniów [czyli 64,7% klasy]
Najniższa średnia ocen z przedmiotu: 0,5 [fizyka, czyli tym razem to nie ja byłam najgorszą kosą]
Najwyższa średnia ocen w przedmiotu: 2,4 [wychowanie fizyczne, co chyba nie jest zaskoczeniem]
Aby nasze zestawienie nie było takie suche, to tym razem postarałam się dla Was o materiał ilustracyjny. Pierwsze zdjęcie przedstawia stronę z dziennika dokumentującą osiągnięcia z fizyki - bo co innego przeczytać, że średnia z tego przedmiotu to jedyne 0,5, a co innego zobaczyć na własne oczy, ile tam jest tych niedostatecznych i enkaeli... Przy okazji można zerknąć na oceny cząstkowe :)
A tutaj mam przykładową stronę z tygodnia szkolnego, na której notuje się obecność [to jest akurat początek grudnia]. Puste miejsca oznaczają, że uczeń był na zajęciach. Litera "S" - spóźnienie. Kreska, a na niej duża czarna litera "U" to znak, że nieobecność jest usprawiedliwiona. Natomiast duże czerwone "N" to informacja, że Muppet poszedł na wagary. Obok widać zestawienie liczbowe z całego tygodnia: pierwsza kolumna to godziny usprawiedliwione, druga - nieusprawiedliwione, trzecia - spóźnienia.
UPDATE
W ramach ciekawostki - jeszcze wgląd do ocen, jakie w tym półroczu wlepiła Muppetom Smoczyca...
A kim jest kujon, który z fizyki ma 4 i 2=? ;)
OdpowiedzUsuńCzyli nr 15? Młoda Gniewna - głupia to ona nie jest...
Usuńjeszcze raz dzieki! - bo dzis dostalam nowe zaproszenie do Twojego bloga, choc juz wczesniej mialam i wchodziłam tu - czy to coś zmienia? (nie znam sie, przyznaję :) moze to tylko jakas powtorka z procedury - na wszelki wypadek :)
OdpowiedzUsuńSzczescia Wam życze Noworocznie jeszcze :)
Nie zmienia, ale ja jakoś zrozumiałam, że poprzedniego nie dostałaś i wysłałam drugi raz na wszelki wypadek :)
UsuńZaszalalas ^^S^^.... az 2 czworki z polaka! O ile nie odbiega to bardzo od zoologicznej normy, to w porzadku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplo :)
W zawodówce postawiłam nawet jedną piątkę :)
UsuńCo do zoologicznej normy - moja klasa nie jest ani najlepsza, ani najgorsza. Taka przeciętna.
A ja przestałem być miły i asertywny. W tym roku po raz pierwszy polecą głowy - za zerową (lub bardzo bliską tejże) obecność na zajęciach. Do wykoszenia jest od jednej trzeciej do połowy stanu poszczególnych grup (na szczęście, nie wszystkich).
OdpowiedzUsuńNo i bardzo dobrze - tylko mam nadzieję, że od władz ci się za to nie oberwie?
UsuńMASAKRAAAAAA!!!!.......
OdpowiedzUsuńEee... U nas norma :):):)
UsuńO matko :-D
OdpowiedzUsuńWygląda to intrygująco ;-D
Ale moje oceny, czy fizyczki? :)
UsuńNie. Te (nie)obecności :-D
OdpowiedzUsuńSpecjalnie zaznaczam nieobecności na czerwono, żeby się rzucało w oczy.
Usuń