U nas dziś - a także jutro :) - na obiad gulasz w ulubionej Hipciowej wersji, czyli z papryką. Dragonka najchętniej dorzuciłaby do niego jeszcze jakieś warzywa [kukurydzę? groszek z marchewką? brukselkę? zieloną fasolkę szparagową?], ale wie, że Błotny Ssak kręciłby na to nosem, bo w kwestii gulaszu jest dość konserwatywny. Uraczę Was wobec tego najprostszym przepisem, jaki tylko można sobie wyobrazić - przy jednoczesnej gwarancji, że potrawa jest pyszna i znika z talerza w wersji ekspresowej. I - jak to zwykle jednak u Smoka - nie naraża budżetu domowego na szwank.
GULASZ Z PAPRYKĄ
SKŁADNIKI:
około kilograma łopatki wieprzowej [u nas zawsze kupujemy więcej, bo w trakcie przygotowania pod blatem niezawodnie melduje się Jej Wysokość, domagając się swojej części mięsa...]
2 duże cebule
2-3 czerwone papryki
2-3 ząbki czosnku [albo granulowany z torebki jako wersja dla leniwych]
przyprawa do gulaszu [albo inna, ulubiona kompozycja przypraw]
kostka bulionowa
sól, pieprz
2 łyżki mąki
oliwa do smażenia
Mięso kroimy w dość grubą kostkę, mieszamy z przyprawą do gulaszu i zostawiamy na 15 minut. Rozgrzewamy w szerokim garnku [lub w dużym, głębokim rondlu] oliwę, wrzucamy mięso, podsmażamy, aż się porządnie przyrumieni i puści sok. Następnie dodajemy pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę oraz zmiażdżone ząbki czosnku. Chwilę smażymy, a następnie zalewamy bulionem [kostkę rozpuszczamy w 0,5 litrze wody], mieszamy i dusimy. Jak długo? To zależy od mięsa - po prostu dusimy do miękkości [ale myślę, że nie mniej, niż pół godziny]. Następnie próbujemy sos i doprawiamy go solą i pieprzem według uznania. Dodajemy pokrojoną w paski paprykę, mieszamy i dusimy jeszcze ok. 10 minut [papryka ma nie być surowa, ale nie pozwalamy, by się rozciapała...]. Ostrożnie zagęszczamy mąką, by nie porobiły się kluski.
No i to by było na tyle. Zdaniem Smoka gulasz najlepszy jest z kaszą gryczaną, ale jak znam Hipka, to zażyczy sobie ziemniorów, ewentualnie wtrząchnie z chlebem. De gustibus... :) Do tego ogórki kiszone - u nas królują póki co domowej roboty, a konkretnie naszych Ziomali, Bartka i Maćka [to ci od Carcassone].
Jaki prosty przepis, a prawdę powiedziawszy to dawno nie robiłam gulaszu :-)))
OdpowiedzUsuńLubię bardzo z papryką, ale On niekoniecznie i co tu robić ??
Gulasz jest najlepszy z kaszą, też jestem z tej szkoły :-)))
Do tego przepisu pasują różne warzywa - dogadajcie się jakoś i jazda :) Zdjęcia zamieszczę, jak Hipek wróci z popołudniowych wojaży [mecz...], bo zakosił aparat.
UsuńObawiam się ,że z gulaszu to jemu mięsko najbardziej pasuje :-)))
UsuńNo tak , bez aparatu ani rusz :-))
Już są zdjęcia :)
Usuńja oproszam maka miesko przed smazeniem (wiec odpadaja mi kluski :) a poza tym zalewam woda i dodaje kostke bulionowa (odpada rozpuszczanie), i ja dodaje fasole z puszki, powstaje mi taka wersja gulasz po bretonsku :) i tez jest pyszny. Na papryke mam dlugie zeby, ale czasami mi przechodzi przez gardlo. Poza tym zawsze dodaje liscie laurowe i jakas wedlinke jesli mam. I mojej wersji zawsze dodaje ''tomate frito'' czyli tutejszy przedcier pomidorowy, ktory jest genialny. Moja bratowa zawsze zamawia u mnie kiedy wyruszam do PL.
OdpowiedzUsuńFajne zdjecia.
Smocznego zycze!
Zdjęcia fajne - bo oczywiście robił Hipopotam... Gdzież by Smok takie umiał cyknąć...?
UsuńPatent z mąką wykorzystam, bo faktycznie rozwiązuje to sprawę klusek. W sumie powinnam była na to sama wpaść, bo przecież identycznie robię z wątróbką.
Ja sobie ostatnio zaszalałam i zrobiłam wołowy, ale ja do papryki wrzucam jeszcze cukinię i pomidorki z puszki
OdpowiedzUsuńGenialny pomysł z tym gulaszem, bo po pierwsze ubustwiam jego smak, a po drugie jest to doskonała propozycja na sysący obiad. Generalnie dla mnie gulasz by miał smak i polot musi mieć smak pomidorowy, dlatego też dodaję koncentrat 30% (bezsprzecznie Pińczów), tym samym zamykam cały aromat pomidorów w tym genialnym daniu. Smacznego :)
OdpowiedzUsuń