Zgadza się, Panie i Panowie, to jest właśnie to, o czym myślicie. Hipopotam oficjalnie zapytał mnie, czy zostanę jego Prywatną Dozgonną Smoczycą, a ja odpowiedziałam twierdząco. Zgoda została przypieczętowana powyższym pierścionkiem, który ma konotacje najlepsze z możliwych. Należał bowiem do przyszłej Smoczej Teściowej - został jej podarowany z okazji piątej rocznicy ślubu. A ponieważ moi Teściowie są już małżeństwem 41 lat i nic nie wskazuje, by ten fakt miał się zmienić [oczywiście poza rokrocznym powiększeniem stażu :)], to sami przyznacie, że jest to wróżba nader pomyślna.
To była pierwsza z dzisiejszych pomyślnych wiadomości. A druga - Hipopotam właśnie zdał egzamin na prawo jazdy. Za pierwszym razem :) Jestem z niego dumna jak jasna cholera.
Potwierdzam :))))
OdpowiedzUsuńGratulacje!!!!!!!!!!i wszystkiego najlepszego, śliczny ten pierścionek. Pozdrawiam Magda.
OdpowiedzUsuńP.S. Sorry za zapominalstwo
Dzięki :) Pierścionek też mi się bardzo podoba, mimo że generalnie nie lubię złota. Ale to jest wyjątek.
UsuńŁoooooo matkooooooo!!!!!! ŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁOOOOOOOOOO MAAAATKOOOO!!!!!!!!! Jak ja się cieszę, podskakuję z radości, o sufit haczę, gratuluję z całego serducha, no jaaaacie! No po prostu słów mi brakuje- cudnie, cuuuudnie- dużo szczęścia moi kochani
OdpowiedzUsuńUważaj na głowę, bo jeśli ją uszkodzisz z naszego powodu, to Twój Luby nam zrobi z zadków jesień średniowiecza :)
Usuńeeee tam, on ze mn askacze :) i jeszcze komentuje: "Widzisz do czego to OLX ludzi prowadzi?" Bo my też w ten sposób :)
OdpowiedzUsuńO cholera... az sie wzruszylem... Gratuluje. I Tobie i Hipkowi. I obydwojgu. Za caloksztalt... No patrzcie... sie Smoczyca zareczyla (bardziej pasuje zalapila... ale tu mi wchodzi w parade maraton jak nic...)
OdpowiedzUsuńWiec bede podziwiac w milczeniu.
Jeszcze raz gratuluje. Serio, serio :)
Dzię-ku-je-myyy... :)
UsuńJak widać, i na Smoczycę przychodzi wreszcie czas.
Gratuluję Obojgu! :)
OdpowiedzUsuńOboje dziękujemy :)
UsuńGratuluję Wam! :D
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńJestem spozniona, jak zwykle, ale ciesze sie Waszym szczesciem niech bedzie Wam zawsze razem dobrze
OdpowiedzUsuńi w szczesciu i kiedy szczescie sobie gdzies pojdzie... ale niech wraca!
Serdecznosci
Judith
A jakis slub bedzie, bo moze mi po drodze na urlopie bedzie/smiech/
Serdecznosci
Judith
Dziękujemy Judytko za życzenia i oby się spełniły :) Tak sobie myślę, że nieszczęście mieliśmy na samym początku naszego związku [choroba Hipka], więc może już limit wyczerpany?
UsuńCo do ślubu - wstępne plany terminu już są, ale co z tego wyjdzie, to zobaczymy.
Gratulacje!
OdpowiedzUsuńAlpha Centauri
Dziękujemy :)
UsuńSuper! Gratuluję! :)
OdpowiedzUsuńJakbyście chcieli mieć jeden z najbardziej chaotycznych, niezorganizowanych ślubów - śmiało pytajcie o rady ;)
Obawiam się, że ślub będzie przede wszystkim ograniczony przez koszty... No i na 100% tylko cywilny, co znacznie upraszcza ceremonię.
UsuńDla mnie tak naprawdę to tylko kwestia załatwienia formalności. Wiesz, jeśli kogoś kocham, to i tak z nim będę - a jeśli go znienawidzę, to i tak odejdę. Papier czyni to tylko bardziej skomplikowanym, ale przecież nie niemożliwym.
też miałam cywilny :) właściwie to dwa cywilne, jeden w Polsce, drugi w Egipcie, do tej pory nie rozumiem jak ;) po ślubie w Polsce był obiad dla najbliższej rodziny (z której moja mama uczyniła 40 osób... ale nadal był to tylko obiad w restauracji), a wieczorem impreza dla wąskiego grona znajomych (ok 30 osób) w małej knajpce...
Usuńwiesz co? w ogóle nie żałuję, że nie było wielkiego wesela z hektolitrami wódki i setką wujków, którzy ledwo pamiętają jak się nazywam, ale na wesele trzeba by ich było zaprosić... a kieckę miałam ślubną, w kolorze ecru, ale bardzo prostą i długości do kolan :)
Ja - jak na praktyczną Smoczycę przystało - każę sobie uszyć albo zgrabny kostium, albo średniej długości sukienkę z żakietem. Rzecz jasna wszystko eleganckie, ale w takim stylu, bym mogła potem tego stroju jeszcze wielokrotnie używać [np. przy maturach czy innych zakończeniach roku szkolnego].
UsuńMy planujemy obiad dla ściśle najbliższej rodziny. Zero imprezy, w wódce nie wspomniawszy. To się chyba cichy ślub nazywa - choć powodów żadnych nie mamy. Ja nie jestem w ciąży, a i oboje jesteśmy stanu wolnego i nie po rozwodach :)
o wodce nie wspomniawszy... CHryyyste Panie! Spsulas sie niemozliwie... Fuj! A czy ja dobrze widze, ze ''polozylas lape'' na Hamlecie????
UsuńI dopiero teraz zobaczylem, na ktorym palcu masz pierscien (bo pierscionek to to nie jest :) osadzony... hihihihi ;)
UsuńA to już z czysto praktycznego powodu. Pierścionek jest oczywiście za duży [jak zwykle, bo mam artystycznie wąskie paluchy...] i na razie noszę go przytrzymując cieniutką, srebrną obrączką [którą też widać na zdjęciu]. A owa obrączka wchodzi tylko i wyłącznie na środkowy palec mojej lewej łapki :)
Usuń