Zgodnie z życzeniem ostrzeżenie dla Mag - UWAGA, BĘDZIE O ŻARCIU! :)
Przepis podaję na duży garnek - obiad spokojnie dla 4-5 osób.
LECZO
3-4 cebule
2 średnie cukinie
6-8 papryk w różnych kolorach
8-10 pomidorów
kiełbasa zwyczajna [ile kto tam chce :)]
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego [opcjonalnie!]
ziele angielskie, liście laurowe, pieprz, sól, bazylia
W dużym garnku rozgrzewamy kilka łyżek oliwy z oliwek i wrzucamy do zeszklenia pokrojoną w grubą kostkę cebulę. Cukinie obieramy, wyjmujemy łyżeczką nasiona ze środka [na upartego można tego nie robić - ale ja tam nie lubię tych farfocli...], kroimy w dużą kostkę i wrzucamy do cebuli. Podlewamy ODROBINĄ gorącej wody, dodajemy 5-6 ziarenek ziela angielskiego i kilka listków laurowych, po czym przykrywamy pokrywką i zaczynamy duszenie [od czasu do czasu trzeba zamieszać]. Paprykę pozbawiamy nasionek, kroimy w paski, potem w dużą kostkę, wrzucamy do garnka, mieszamy, dusimy dalej. Pomidory sparzamy wrzątkiem, ściągamy z nich skórkę, kroimy w dużą kostkę - i do gara. Kiełbasę kroimy w talarki, podsmażamy lekko i dodajemy do reszty. Całość doprawiamy solą, pieprzem i bazylią po czym próbujemy - jeśli wyda nam się "za mało pomidorowe", to można podrasować koncentratem. Dusimy jeszcze kilka minut i danie gotowe.
Można podawać na dobrą sprawę z czym się chce - pasuje zarówno ryż, jak i ziemniaki, makaron, chleb. Bez dodatków też będzie pyszne :) A jeszcze lepsze na drugi dzień, kiedy się przegryzie.
O, leczo! W mojej rodzinie robi się je od lat i wciąż cieszy się wielką popularnością :D
OdpowiedzUsuńBo to takie fajne, lekkie jedzenie :)
UsuńHejka, dawno nie byłam na Twoim blogu, co było spowodowane tym, iż moje dziecko przechodziło odwyk od komputera i w domu obowiązywał zakaz korzystania z tego sprzętu, z racji, że młodej brak, nadrabiam zaległości w czytaniu blogów.
OdpowiedzUsuńWidzę, że rośnie konkurencja dla naszych mistrzów patelni,możne jakiś filmik na YouTube z tego gotowania .Miłych wakacji Magda
Witam zatem po przerwie :)
UsuńMłoda była na odwyku, a ukarana była w rezultacie cała rodzina? Kiepski interes trochę :)
Filmiku nie będzie, zresztą, te przepisy to tylko na czas wakacji, w końcu to ma być blog szkolny.
Pozdrawiam serdecznie.
:) no poczytałam trochę
OdpowiedzUsuńja mam wersję wege- zamiast kiełbasy mocze te takie talarki sojowe (w bulionie je moczę ok 15 min, a potem wyciskam) później kroję na kawałki i podsmażam z cebulką- reszta tak jak tradycyjnie robi się leczo. Polecam
Patent bardzo dobry - robiłam dokładnie tak samo, kiedy byłam wegetarianką. A byłam, jakieś dziewięć lat :)
UsuńMoze byc...jak nie ma czegos smaczniejszego...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Z odpowiedzi rozumiem, że nie przepadasz za leczo :)
Usuńbleghfujfleeee sos pomidorowy... jak znasz przepis na smażone warzywa w sosie serowym - daj znać ;)
OdpowiedzUsuńMasz to u mnie jak w banku. Jeśli trafię na sos serowy, to zadedykuję go specjalnie Tobie :)
UsuńCzuję się wyróżniona :) to, jeśli mogę sprecyzować, przepis na plastry grillowanego bakłażana w sosie serowym... kiedyś jadłam w jakiejś restauracji i próbowałam w domu powtórzyć wyczyn, ale wyszło coś... coś ;)
UsuńA ja bym tylko kolejność zmienił. Zawsze cukinię (albo patisona) dodaję na końcu, wtedy nie jest taka rozciapciana. No i oczywiście potrzeba duuużo osssstrej papryki. :) Aż się głodny zrobiłem, a dopiero co jadłem śniadanie! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Co kto lubi - ja właśnie nie lubię twardej, dlatego daję cukinię [albo bakłażana] na początku. A za ostrą paprykę dziękuję uprzejmie :)
UsuńLubię takie przepisy, przy których można majstrować. Leczo jest jednym z nich.
Leczo pochodzi z Węgier, więc musi być ostre! A poza tym jest doskonałym sposobem na opróżnienie lodówki; praktycznie wszystko co w niej znajdziesz nadaje się jako dodatek do lecza. No, chyba że w Twojej królują łakocie? :)
UsuńTo ja robię smoczo-łagodną wersję leczo. Poza tym, jak komuś mało ostre, to zawsze może doprawić na talerzu - a w drugą stronę już gorzej :)
UsuńLodówkę czyszczę zapiekankami - odsyłam do przepisu.
Hmm... Tjaaa... W mojej lodówce królują specyficzne łakocie w rodzaju kiełbasek, salcesoników i boczków. Słodycze Hipka :) U nas zawsze musi być tego odpowiedni zapasik.
Ale trafiłam, u mnie właśnie dzisiaj leczo:))Bardzo lubię tą potrawę, ale nie trzymam się tradycji, bo wolę trochę łagodniejszą. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńA ja witam Nową Czytelniczkę :) Jeśli wolisz łagodniejsze leczo, to ten przepis jest akurat dla Ciebie. Pozdrawiam i zapraszam ponownie.
UsuńSkorzystam i ugotuję mamie, jako, że lubi, po powrocie z pracy będzie miała niespodziankę i odpocznie sobie. Dziękuję za porządny przepis :)
OdpowiedzUsuńPaula
To trzymam kciuki i napisz, jak Ci się udało.
Usuń