Prawa autorskie

Wszystkie teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, wtedy zaznaczam, że jest to cytat. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści tej witryny bez mojej zgody jest niezgodne z prawem.

[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]

piątek, 13 lipca 2012

Kwiatki mojej Matki

    Zgodnie z obietnicą - dziś będzie więcej oglądania, niż mojego gadania. 
    Jak wspominałam ostatnio, Seniorka uwielbia prace ogrodowe, a już chyba najbardziej sadzenie i pielęgnowanie kwiatów. Było tak odkąd pamiętam. W zamierzchłych czasach smoczego dzieciństwa w szarych domach z betonu realizowała swoją pasję poprzez zapełnianie wszelkich możliwych pokojów [a mieliśmy ich trzy] różnej maści paprotkami [nieśmiertelne kwiaty epoki PRL-u], bluszczami, fikusami oraz obowiązkowo pelargoniami w skrzynkach na balkonie - zresztą, do tych ostatnich mam do dziś uraz :) Odkąd jednak stała się wraz z mężem posiadaczką wiejskiego domu wraz z ogrodem i sadem, to ma prawdziwe pole do popisu. Niemal każdą wolną chwilę tutaj poświęca na tworzenie i pielęgnowanie rabatek, na których dominują róże [ulubione kwiaty Seniorki], choć czasem trafią się i inne rośliny - na przykład lilie, które z kolei akurat lubi Smok. Postępy prac ogrodowych są skrzętnie dokumentowane, jako że Seniorka aktywnie udziela się w Internecie na forum różanym. Fotografie poszczególnych odmian róż są posegregowane w katalogach, a ponieważ jest tego zatrzęsienie, to dłuższą chwilę zajęło mi dokonanie selekcji i wybór reprezentatywnej grupy zdjęć. 
    Na początek wstawiam obiecaną lilię, a także z bliska zrobione zdjęcie ostróżki. A potem już polecą róże. Patrzcie zatem, podziwiajcie - i koniecznie zwróćcie uwagę na nazwy :)


 Lilie

 Ostróżka

 Chopin

Marselisborg Castle

 Charles Austin

 Chippendale
[zwana oczywiście przeze mnie Hipkiem]

 Nostalgie

 Parole

 Lavaglut

Sympathie


4 komentarze:

  1. i to wszystko własne wyhodowane? jak one muszą pachnieć! piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne własne, jak najbardziej. Seniorka ma już ok. 60 odmian róż, a to jeszcze nie koniec. W ogrodzie jest mnóstwo miejsca.
      Jakiś czas temu była smutna czy w złym humorze i jej mąż - żeby jej poprawić nastrój - zabrał ją do sklepu ogrodniczego, żeby sobie wybrała nową różę. Taki odpowiednik futra z norek :)

      Usuń