Prawa autorskie

Wszystkie teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, wtedy zaznaczam, że jest to cytat. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści tej witryny bez mojej zgody jest niezgodne z prawem.

[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]

czwartek, 4 lipca 2013

Nowy drapak

    Ostatnio był dzień pod tytułem: "Bardzo kochamy naszego koteczka" - a objawiło się to tym, że musieliśmy dokonać dwóch niezbędnych zakupów. Po pierwsze wymiana siatki w oknie, bo poprzednia miała już jakieś trzy lata i była porwana w dwóch miejscach, a przecież za nic byśmy nie chcieli, żeby Jej Wysokość wypadła w pogodni za jakąś nieostrożną muchą.
    Drugi zakup to tytułowy nowy drapak. Pumisko jest na szczęście zwierzątkiem chętnie korzystającym z takich udogodnień, co i dobrze, bo przynajmniej nie cierpią nasze meble. Poprzedni drapak był już w stanie agonalnym i naprawdę widać po nim, że spełnił swoją rolę do granic możliwości. Znaleźliśmy więc z Hipkiem firmę na Allegro, która wykonuje różne domki dla kotów na zamówienie, wybraliśmy kolory - no i jest. Na razie Jej Wysokość jeszcze się z nim oswaja, w czym pomaga skropienie ustrojstwa kilkoma kroplami waleriany :)






8 komentarzy:

  1. Świetny jest ten drapak! Oski też ma swój ulubiony drapaczek i na razie jeszcze jakoś zipie, ale domek też ma. Karton sobie upodobał :)
    A na tym ostatnim zdjątku to Pumiszcze jak modelka wygląda :) Zalotnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie to samo skojarzenie - taka figlarna panna :)
      Jak będziesz potrzebowała nowego drapaka, to dam Ci namiar na tego Sprzedającego. Są różne modele, małe, duże, bogata oferta kolorów - a ceny naprawdę znośne.

      Usuń
  2. ''Panienka z okienka'' :) no prosze... trza bylo machnac zdjecie starego drapaka, zebysmy mieli idee, co tez zostanie z tego nowiusienkiego, tak slicznie pomaranczowego drapaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlorella, nie pomyślałam... Wylądował już na śmietniku, bo był w strzępach.

      Usuń
  3. OO tez mam takiego czerwonego kocurka u dziadków :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę się czuję jakbym miała rozdwojenie czegos, nie bardzo wiem czego, ale, rozumiesz, mam identycznego kota i on ma identycznie na imię, i identycznie spogląda identycznymi oczkami... i jak tu nie mieć rozdwojenia :).
    Tylko drapaków nie znosi i nie uznaje, więc róznica jest, ale jej na pierwszy rzut oka nie widać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A drapak skrapiać walerianą próbowałaś?

      Fajny numer z naszymi kotkami. Ale jak tu czarnej kotki nie nazwać Pumą? :)

      Usuń