Prawa autorskie

Wszystkie teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, wtedy zaznaczam, że jest to cytat. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści tej witryny bez mojej zgody jest niezgodne z prawem.

[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]

wtorek, 31 maja 2011

Niedługo Dzień Smoka

31 grudnia zamieściłam post „życzeniowy” – tzn. traktujący o tym, czego życzyłabym sobie w Nowym Roku. Wpis był trochę na poważnie, a trochę „z jajem”, choć to nie była Wielkanoc. Minęło już prawie pół roku – no dobra, jeszcze trochę brakuje, ale za to niedługo obchodzę Dzień Smoka. I z tej okazji dokonam dziś remanentu pod hasłem: co mi się udało z tych noworocznych życzeń wprowadzić w życie, a co ni hu-hu… :)

AKTYWNOŚĆ - no cóż, tu leżę i kwiczę… Jak się nie ruszałam, tak się nie ruszam. Sad but true.
BEZTROSKA - tak całkiem beztrosko nie wstaję, ale na pewno 1000% razy przyjemniej mi się budzić
CHARYZMA - została na takim samym poziomie, chyba, że o czymś nie wiem
DALEKOWZROCZNOŚĆ – grubość szkieł bez zmian
ENDORFINY – oj, tu odnotowałam znaczny wzrost. Wyrabiam co najmniej Plan Pięcioletni. Taki ze mnie stachanowiec, że Birkut może u mnie brać korki
FANTAZJA – sądząc po tym, co ostatnio nabroiłam, to chyba faktycznie mi jej przybyło
GADANA – e nie, to chyba też bez zmian…
HUMOR – mam banana na pysku. I tak trzymać.
INTUICJA – wiecie, że – ODPUKAĆ – chyba wreszcie zaczyna spełniać swoją rolę? I cholernie mi się to podoba.
JEDWABISTA skóra na rękach – mam nowy krem, więc jest lepiej, ale z jedwabiem wciąż ma tyle wspólnego, co maluch z mercedesem…
KOLOROWE sny – są :) O ile pamiętam, co mi się śni.
LENIWE picie kawy – poranna to nie bardzo, ale popołudniowa to już tak. Zdecydowanie mam ostatnio więcej na to czasu, a i też mam ją z kim wypić.
ŁATWOŚĆ w formułowaniu myśli – to sami oceńcie. Ja zmian nie zanotowałam.
MIŁOŚĆ – w tym miejscu posłużę się skrzydlatym cytatem z jednego nie najmądrzejszego polityka: „YES, YES, YES!”
NORMANLNA praca – Zoo jakie jest, każdy widzi. Tyle, że przywykłam.
OPTYMIZM – nie pamiętam, kiedy w życiu miałam go aż tyle
PRZYJACIELE – tu też nie zanotowałam zmian
RADOSNE miauczenie – Jej Wysokość chodzi jak w zegarku :). O ile to u kota wykonalne
SZCZĘŚCIE – jeśli to, co czuję, nie jest szczęściem, to co nim jest?
TRAFNE decyzje – no oby, oby… Czas pokaże.
UPÓR – też bez zmian. Czyli upór mój widzę ogromny :)
WYROZUMIAŁOŚĆ dla siebie – bez zmian
ZAROBKI – no cóż, te nie wzrosły. Ale też i nie zmalały :)


Chyba całkiem nieźle, co?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz