Nasz wiekowy aparat fotograficzny [ten sam, którym Hipek robił te przecudowne
zdjęcia] dokonał żywota. Nie mamy o to do niego pretensji, bowiem z całą pewnością miał już swoje lata - tak z dziesięć to co najmniej, albo i lepiej. Jako że jednak tak się składa, że aparat jest obecnie potrzebny błotnemu ssakowi w celach zarobkowych, to nie mogliśmy zbyt długo czekać i pomimo permanentnego kryzysu podjęliśmy decyzję o kupnie nowego sprzętu [rzecz jasna - po raz kolejny God bless raty w EURO AGD :)]. Jak możecie się domyślać, w efekcie miałam na cały wieczór Hipka z głowy, ponieważ szalał z aparatem, poznając tajniki jego obsługi.
Dowodem tej nauki jest szereg przeuroczych zdjęć wrednego Pumiszcza, bo przecież trudno o wdzięczniejszy obiekt do fotografowania :) A ponieważ ostatnio pisałam wyłącznie albo o Zoo, albo o innastrańcach, to tym razem pochwalę się Wam, jakiego mam uroczego koteczka...
UPDATE
(Hipek dalej szaleje z aparatem...)
Modem to jedno z ulubionych miejsc Jej Wysokości do spania [zapewne dlatego, że ciepło futrzakowi w tyłek...]. Za to nie wiedzieć czemu ten zwyczaj wyjątkowo irytuje błotnego ssaka. Twierdzi on, że Puma kradnie nam Internet... :)
Co do tego zdjęcia, to odnoszę nieodparte wrażenie, że po głowie Jej Wysokości chodzą same niecenzuralne komentarze [w stylu: "I co się tak k*** gapisz...?"]
Koteczek jest na pewno śliczny
OdpowiedzUsuńi rób mu częściej zdjęcia :-)
Jej Wysokość nie przepada za pozowaniem do zdjęć. Na dziesięć zrobionych wyjdzie jedno, może dwa.
UsuńWredne Pumiszcze jest cudowne! Piękna czarna kotka :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Pumiszcze jest cudownie wredne :)
UsuńAle ma ślipka :)
OdpowiedzUsuńSłużą do hipnotyzowania i wymuszania surowego mięsa tudzież wędliny :)
Usuń