Puma, jak zapewne pamiętacie, trafiła do mnie po traumatycznych przejściach z domu tymczasowego, ale szybko z zabiedzonego, wystraszonego kawałka nieszczęścia zrobiła się prawidziwą damą i panią na włościach. Jest wredna, to fakt. Cały czas kombinuje, jak by tu przejąć władzę w stadzie. Miewa humorki. Zdarza jej się drapnąć lub ugryźć mnie bez specjalnego powodu - choć wie, że dostanie za to w papę.
Ale... choćby się waliło i paliło, zawsze wita mnie, kiedy wracam do domu i nie pozwala zdjąć butów, dopóki jej nie pogłaszczę. Uwielbia się przytulać, miziać i ocierać o wszelkie możliwe skrawki smoczego cielska. Jest bardzo komunikatywna, więc można z nią prowadzić kulturalne rozmowy na poziomie. To doskonała towarzyszka, która wypełnia pustkę cichego mieszkania [kiedy akurat Hipka nie ma w pobliżu]. Jej wieczorne mruczenie ma działanie wyciszające i usypiające. W ogóle - nie raz już wyciągała mnie z olbrzymich dołów i pozwalała się wypłakać na swoim czarnym futrze. Wie, do czego służy drapak i w związku z tym nie próbuje nawet ostrzyć pazurów na meblach. Bezbłędnie trafia do kuwety i jest bardzo czyściutka.
No co tu dużo mówić - kocham tę wredotę i tyle. Mam nadzieję, że pisane jest jej długie, kocie życie.
Uwieńczeniem tego posta będzie krótki przegląd fotografii Pumiska, robionych w różnych okresach jej życia. Patrzcie zatem i podziwiajcie :)
Malutka Puma - zdjęcie jeszcze z jej Domu Tymczasowego [czyli zanim do mnie trafiła]
"To moja micha i już!" - minie trochę czasu, nim nauczy się, że jedzenia nikt jej nie zabierze
Kiedyś byłam taka mała, a laptop taki wielki...
Hmm... Nie macie wrażenia, że komputer jakoś dziwnie się skurczył...?
Ulubione miejsce do spania zimą - ręcznik na kaloryferze
No dobra, koniec audiencji na dziś.



Najlepszego dla Pumiska! :)
OdpowiedzUsuńJej Wysokość dziękuje :)
UsuńTeż mam czarnego kota, i też ma na imię Puma :DDD. Moja Puma przesyła pozdrowienia twojej Pumie :D.
OdpowiedzUsuńOoo, jak fajnie :) Widać "Puma" to najbardziej odpowiednie imię dla czarnego kota płci żeńskiej.
UsuńJej Wysokość macha do Was ogonkiem.