Jedna uwaga - ostrzegam, panowie podczas tego malowania trochę bluzgają...
... czyli wszystko, co Dragonce, nauczycielce chwilowo w stanie spoczynku, przyjdzie do głowy na urlopie macierzyńskim.
Prawa autorskie
Wszystkie teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, wtedy zaznaczam, że jest to cytat. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści tej witryny bez mojej zgody jest niezgodne z prawem.
[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]
[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]
środa, 18 listopada 2015
Sztuka robienia makijażu
Dziś coś bardzo lekkiego. Mam dla Was filmik o grupce facetów usiłujących bez niczyjej pomocy zrobić sobie wieczorowy makijaż - można się spodziewać, z jakim skutkiem... Mnie cała akcja bawi szczególnie, gdyż jestem na 100% pewna, że w analogicznej sytuacji poradziłabym sobie niewiele lepiej, niż oni. Z zasady się nie maluję, bo nie lubię - a skoro tego nie robię, to i nie potrafię :) Pełny makijaż miałam dosłownie na twarzy kilka razy w życiu i za każdym razem musiałam wołać kogoś, by mi pomógł. Z okazji ślubu na przykład pacykowała mnie Seniorka. Sama potrafię co najwyżej nałożyć tusz na rzęsy i pomalować usta - ale na tym koniec. Serio serio. Ma to przynajmniej tę zaletę, że nikt nigdy nie jest zaskoczony moim wyglądem, niezależnie od pory dnia. Hipek nie dostaje zawału, kiedy ogląda mnie rano... :)
Jedna uwaga - ostrzegam, panowie podczas tego malowania trochę bluzgają...
Jedna uwaga - ostrzegam, panowie podczas tego malowania trochę bluzgają...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Padłam :) Najbardziej wymiata pan opalony :)
OdpowiedzUsuńJa w sumie też nie umiem się za bardzo malować, chociaż od czasu do czasu lubię.
Mnie najbardziej do gustu przypadł starszy pan :)
Usuń