Prawa autorskie

Wszystkie teksty publikowane na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, wtedy zaznaczam, że jest to cytat. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści tej witryny bez mojej zgody jest niezgodne z prawem.

[Dz.U. z 1994 r. nr24, poz. 83]

czwartek, 12 listopada 2015

Renesans disco-polo

    Mówią, że z piosenkami disco polo jest tak, że niby nikt nie słucha, ale każdy zna. Hmm, jeśli tak, to czuję się usprawiedliwiona z racji przekleństwa w postaci ponadprzeciętnie rozwiniętej pamięci słuchowej. W kwestii Dragonki to od dziecka "ten typ tak ma", że błyskawicznie uczy się wszystkiego, czego może posłuchać - a zwłaszcza tekstów wszelkiego rodzaju piosenek, bo to jeszcze zwykle jest do rymu i do rytmu. Ale nie tylko. Z jakiego powodu bowiem po dziś dzień pamiętam godzinne nagrania z płyt winylowych, którymi za pacholęcia raczyli mnie rodzice? Te wszystkie "Pchły Szachrajki" czy "Lisy Witalisy", które teraz z lubością recytuję Myszy? Są w mojej głowie wdrukowane na stałe i sądzę, że do końca życia się ich nie pozbędę. Po prostu słyszę w dowolnym momencie głosy aktorów.
    Ale mniejsza z tym, bo jak zwykle zaczyna mi się tu robić "Beniowski" [czyli poemat dygresyjny]. Dzisiejszy wpis będzie traktował o najbardziej powalających cytatach z tekstów disco polo. Myślę, że nie będzie odkryciem Ameryki, kiedy napiszę, że jako filolog polski mam do tego rodzaju "twórczości" jednoznacznie negatywny stosunek. Mówiąc wprost, słuchanie większości piosenek disco polo wywołuje u mnie ból niemalże fizyczny - chyba, że zdarzy się jakaś tak jajcarska, że aż zabawna, a wtedy udaje mi się ją potraktować z przymrużeniem oka. Ale to rzadkość. 
    Gatunek disco polo po długiej przerwie od boomu lat '90 wraca ostatnio do łask, przez co na tego typu piosenki można się niechcący natknąć w bardziej komercyjnych stacjach radiowych. A ponieważ przekleństwo pamięci słuchowej polega na tym, że nie można jej wyłączyć, to biednej Dragonce wystarczy dwu-trzykrotne obcowanie z danym szlagierem, by cytaty z niego wgryzły jej się w pamięć niczym korniki w drewno. A teksty co niektórzy autorzy słów mają takie, że nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać... :)
    Jeśli znacie jakieś powalające - z różnych powodów - cytaty z piosenek disco-polo, to uniżenie proszę o pozostawienie ich w komentarzach. A tymczasem zobaczcie, co ja mam dla Was. Zacznę od perełki, na którą natknęłąm się jakiś czas temu w radiu - i która położyła mnie swoją kreatywnością na łopatki. To właśnie ten tekst był bezpośrednią inspiracją do tematu dzisiejszego posta :)


Ona czuje we mnie PINIĄDZ
Wystroiła się jak BIJONDZ
Patrzy na mnie drynka* pijąc
Bo wyczuła we mnie piniądz...
[Łobuzy - "Ona czuje we mnie piniądz"] 
* - tak, on wyraźnie w ten sposób wymawia to słowo...


    A teraz cytaty z najbardziej ohydnego tekstu disco-polo, jaki usłyszałam kiedykolwiek. Ta piosenka była niestety swojego czasu hitem w jednej z klas, w której uczyłam i uczniowie z lubością słuchali jej na przerwach - a niektórzy oczywiście również podczas zajęć i to mimo moich stanowczych interwencji.

Ty jesteś ruda, na pewno ruda,
Szalona ruda, dobrze to wiem.
Ty jesteś ruda, na pewno ruda,
Szalona ruda, czy na dole też? (...)
Bom digi digi digi bom digi buba,
Na Wojska Polskiego mieszka ruda!
Nie bądź, paskuda!
Nie bądź maruda!
Rozłóż swoje uda!
Już polana ruda wóda,
Żołądkowa robi cuda!
Dziś na pewno mi się uda sprawdzić, czy na dole ruda.
[Dj Disco & Mc Polo - "Szalona ruda"]


    Kolejny tekst miał szansę zaistnieć przed szerszą, niekoniecznie disco-polową publicznością, za sprawą emitowanego na Polsacie programu "Twoja twarz brzmi znajomo" - którego, przyznam się bez bicia, jestem fanką :) Otóż nieszczęsna Zofia Zborowska [tak, tak - córka "starego Zborowskiego" :)] wylosowała ów utwór do podrobienia. Jak sobie z tym poradziła, to możecie zobaczyć klikając w poniższy link. A tymczasem - pojedźmy z tekstem refrenu...

Zofia Zborowska - Cztery Osiemnastki

Cztery osiemnastki tylko w moim samochodzie,
To jest teraz trendy, to jest teraz w modzie.
Cztery osiemnastki tylko w mojej furze,
Lubią być na dole, kiedy ja na górze!
[Tomasz Niecik - "Cztery osiemnastki"].

    Są takie teksty, po lekturze których nasuwa mi się tylko jeden komentarz - nie wiem, czego się autor naćpał, ale lepiej niech bierze połowę lub zmieni dilera...

Gdy cię pierwszy raz ujrzałem
Wielkim, tirem zajechałaś.
Ja się w tobie zakochałem,
Lecz ty na mnie, lecz ty na mnie
Nie spojrzałaś.

Plastikowa biedronko,
Ty moja kochana,
Zostań moją żonką,
Błagam cię, proszę cię, 
Na kolanach.

Do biedronki przyszedł żuk,
W okieneczko stuku-pik.
A biedronka cicho chrząka:
Spadaj żuczku, spadaj żuczku,
Ja mam bąka.
[Veegas - "Plastikowa biedronka"].


    Na koniec nie mogłabym nie przywołać klasyki disco-polo z lat '90 - sztandarowego utworu powalającego "głębokością" swojego tekstu. Z tym może się równać chyba tylko "Mydełko Fa" [które, nawiasem mówiąc, jest parodią gatunku, wziętą przez fanów zupełnie na serio...].

Gdy cię tylko zobaczyłem, głowę nagle straciłem.
Zgrabne nogi, mini w kratkę, fajną mam sąsiadkę.

Wreszcie raz się odważyłem i do chatki zaprosiłem.
Patrzę na nią, same wdzięki, potem hola do łazienki.

{I WSZYSCY RAZEM :) - przecież znacie refren...}

Bara-bara-bara, riki-tiki-tak,
Jeśli masz ochotę, daj mi jakiś znak!
[Milano - "Bara-bara"]


10 komentarzy:

  1. tjaaaa, szczególne lubię ten tekst o rudej... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to słyszę, to mnie ogarnia chęć mordowania...

      Usuń
    2. a co ja mam powiedzieć? ;) Ale powstrzymajmy nasze mordercze zapędy, bo połowę Polski wymordujemy ;)

      Usuń
    3. Przede wszystkim moich uczniów i nie będę miała pracy :)

      Usuń
  2. Przykro mi, ale tego rodzaju TFU-rczość dyskwalifikuje dla mnie stację jako "nie-do-słuchania".
    Może dlatego przeżyłam lekki szok, czytając powyższe teksty. O ja szczęśliwa, że ich wcześniej nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, jesteś szczęśliwa :) Ja - nawet gdyby nie radio - to i tak jestem narażona na disco-polo w szkole. 3/4 małpek tego słucha.

      Usuń
  3. Powiadasz, ze slyszysz glosy? No to juz jest powazne. Nie mowie, ze w Twoim wieku, ale jednak... A co do disco polo to tutaj nazywa sie to ''chimpu-chimpu'', a w wersji andaluzyjsko-cyganskiej ''lolailo''. Tu bys miala lepiej, bo moze nie do konca zrozumialabys o czym spiewaja (chociaz przypomnialo mi sie, ze mialas lektorat z hiszpana). Popieram cytrynke, pelna dyskwalifikacja dla disco polo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie by mi ulżyło, gdybym nie musiała rozumieć tekstu. Dźwięki dźwiękami - bo w sumie niczym się to nie różni popularnego disco zachodniego, które jest wszędzie. Ale jak słyszę te częstochowskie rymy, to mi łapki opadają.
      No i aż tak dobrze to ja hiszpańskiego nie znam, nie przesadzajmy. Rok lektoratu na studiach to jest śmiech na sali.

      Usuń
  4. Ja sporo pracuję z Rumunami - ich wersja disco polo nazywa się "manele". NIe wstawię linka, bo nie chcę, żeby kiedykolwiek ten koszmar do mnie wrócił... ale jesli masz zacięcie masochistyczne, znajdź na YouTube utwór "Dalibomba". Wyskok z kapci gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już kiedyś... :) Choć widziałam to za duże słowo, wytrzymałam do refrenu.

      Usuń