PUMA
Jej Wysokości nikomu, kto śledzi mojego bloga w miarę regularnie, reklamować nie trzeba. Wredne, ale urocze i słodkie. Szczególnie kiedy śpi i jeść nie woła. No właśnie... :)
Wypoczywać, jak wiadomo, można w różnych miejscach. Kaloryfer nadaje się idealnie:
A - cytując klasykę dziecięcą - jak się zbudzi, to nas zje...
SHIRA
Tę uroczą, psią panienkę, mieliście już okazję poznać wcześniej. Kochana, łagodna sunia, która mogła by godzinami leżeć "kołami do góry", domagając się głaskania po brzuszku. Teoretycznie jej zadaniem jest pilnowanie posesji i straszenie wyglądem. To ostatnie jej się znakomicie udaje [jest znana w okolicy jako Niebieskooki Pies-Morderca :)], ale co do tego pierwszego... No cóż, obcego by za furtkę nie wpuściła, ale żeby aż tak strasznie przejmowała się pilnowaniem i szczekaniem...?
Czy te oczy mogą kłamać...?
Czy te oczy mogą kłamać...?
BAMBOSZ
Towarzysz Shiry, czyli drugi pies należący do mojego Taty. Jest już starszym panem, liczy sobie bowiem jakieś 8 lat - widać to po jego czarnych kudełkach, które zaczynają mocno siwieć. Pocziwy, dobry i niesamowicie inteligentny kundelek. Bezbłędnie wyczuwa, kto jest "najsłabszy w stadzie" [np. dziecko, osoba starsza czy chora] i nim właśnie się opiekuje. Swojego czasu robił za psa-przewodnika mojemu praktycznie niewidomemu dziadkowi, nie odstępując go na krok i prowadząc go do łazienki.
RUDA
Czas na psa-przybłędę Seniorki. Świeży "nabytek", bo jest u nich ledwie kilka tygodni. Długo błąkała się po wsi, przeganiana przez sąsiadów, aż wreszcie poradzono jej, by poszła do "tamtych państwa z miasta, bo oni jeszcze nie mają pieska". Jest łagodna, miła i stara się wszystkim przypodobać, jak tylko może, tak bardzo zależy jej, by zostać na stałe... Widać, że musiała być "czyjaś" - prawdopodobnie wyrzucono ją z samochodu.Weterynarz orzekł, że ma około roku.
Cały zwierzyniec opisałaś pięknie, aż się uśmiechnęłam :-)
OdpowiedzUsuńPrawdziwe ZOO :-)
Ze słowem "ZOO" to ja mam teraz tylko jedno skojarzenie - moja szkoła :):):)
UsuńAle zwierzaki są przekochane.
Mina kota pod parapetem bezcenna i bezbłędna :D
OdpowiedzUsuńSliczne psy :)) fajnie miec taki zwierzyniec :)
Gdzie nie pojadę, tam zwierzaki :)
UsuńPrzynajmniej nie nudno :D
UsuńJa tak mam z malutkimi dziećmi, gdzie sie nie ruszę tam dzieci :D znajomych, znajomych znajomych, obcych, zupelnie obcych :D
a jak juz sa dzieciaki i zwierzaki, to klękajcie narody :D
niezła gromadka, to my może z Oskim wpadniemy? :)
OdpowiedzUsuńRuda i Bambosz na pewno by się z Oskarem ładnie bawili [Bambosz ma nawet w życiorysie epizod robienia za tatusia małemu kociakowi - i to dosłownie, z wylizywaniem tyłka włącznie...], ale niestety Shira zjadłaby go na śniadanie. Co do Pumiszcza, to ciężko przewidzieć, bo Jej Wysokość jest kapryśna, jak na arystokratkę przystało.
UsuńA może byłaby to miłosć od pierwszego wejrzenia? Chyba że Shira go wcześniej zeżarła...
OdpowiedzUsuńMiłość od pierwszego kęsa...?
Usuńz moich obliczen wynika, ze Bambosz ma nieco wiecej lat niz 8, pamietam go z opowiesci, kiedy przyjechalas do mnie, a to bylo dokladnie 8 lat temu
OdpowiedzUsuńA to bardzo być może, wiesz, że liczenie nie jest moją najmocniejszą stroną.
UsuńMaaatko, to było 8 lat temu? Ja piórkuję... Ale się postarzeliśmy :)
nie zrozumialem ostatniego zdania, ale nic nie szkodzi :P
Usuń