Znowu będzie coś szybkiego, niedrogiego i prostego w przygotowaniu. Proszę państwa, oto bitki. Pochodzenie przepisu tradycyjne - czyli Dragonka przeszperała internety i zrobiła autorski miks kilku przepisów. A że wyszło dobre, to się dzielę, a co :)
BITKI Z MARCHEWKĄ
SKŁADNIKI:
6 plastrów schabu
1-2 cebule
duża marchewka
mąka
oliwa z oliwek
kostka warzywna
przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka, czosnek granulowany
liście laurowe
ziele angielskie
Schab lekko rozbijamy [ale nie na papier - chyba, że ktoś lubi, ale ja tam wolę czuć, że coś gryzę...], nacieramy przyprawami i obtaczamy w mące. Następnie smażymy na oliwie na brązowy kolor [idealnie, jeśli się lekko przypali], po czym przekładamy mięso razem z tłuszczem z patelni do szerokiego garnka lub rondla. Wrzucamy do środka cebulę pokrojoną w cienkie krążki oraz marchew pokrojoną w plastry. Zalewamy gorącą wodą tak, żeby przykryło mięso, dodajemy kostkę warzywną, kilka liści laurowych i 3-4 ziarna angielskie. Ostrożnie wszystko mieszamy i przykrywamy. Ma się dusić, aż będzie miękkie. Ile? To zależy od jakości i grubości mięsa, ale tak minimum pół godziny. Nie ma rady, sprawdzamy co jakiś czas widelcem. Kiedy bitki są miękkie, zagęszczamy sos mąką [ale nie dużo, nie chodzi nam o to, by łyżkę można było postawić...].
I co? I już. Wpierniczamy z kaszą, ziemniakami lub ryżem oraz z surówką.



ojjj ojoooooj!!! taki garnek, mięcho, sosik.... ojjj, cos dla mnie! :)
OdpowiedzUsuńSzybko, fajnie, samo się niemalże robi. Polecam :)
Usuń