Tyle tytułem wstępu. Co zatem zamierzam dziś zrobić? Otóż najpierw podam Wam przepis na ten mój ukochany sos z prawdziwych pomidorów - a potem na coś, co dziś popełniłam na obiad. Też dobre i mało skomplikowane, co jest podstawową zaletą, kiedy się ma niemowlę na pokładzie. No i kota, ma się rozumieć - czyli stworzenia, które domagają się bez przerwy uwagi Mamy Smoczycy i nie ma przeproś :)
NATURALNY SOS DO SPAGETTI
Składniki:
1 kg dojrzałych pomidorów
2 średnie cebule
2-3 ząbki
czosnku
bazylia świeża lub suszona
4 łyżki oliwy z oliwek
sól i pieprz wg
uznania
Pomidory sparzyć,
obrać ze skórek. Pokroić w średnią kostkę razem z pestkami. Cebulkę pokroić w
kostkę. Czosnek obrać i zgnieść nożem tak, by puściło sok, ale ząbek był w miarę cały. Oliwę rozgrzać na
dużej patelni. Na skwierczący tłuszcz wrzucić cebulkę i smażyć, aż się lekko
zeszkli. Dodać pomidory i dusić, aż zmiękną i się rozpadną. Wtedy wrzucić całe,
zgniecione ząbki czosnku. Podusić ok. 20 min. i dodać bazylię. Dusimy całość do
momentu, gdy sos na tyle się wysmaży, że będzie miał gęstą konsystencję.
Przyprawić solą i pieprzem, a przed podaniem wyjąć ząbki czosnku (mają dawać jedynie
aromat). Serwować z makaronem, najlepiej spagetii.
Przy sosie oczywiście można majstrować, ja przetestowałam
już kombinację z pieczarkami oraz z tuńczykiem (dodawać mniej więcej wtedy,
kiedy bazylię). Można też dodać mięso mielone i robi się klasyczny sos bolognese.
A teraz wersja sosu pomidorowego dla jesienno-leniwych :)
SZYBKI SOS DO SPAGETTI BOLOGNESE
Składniki:
pół kilo mięsa mielonego
2 ząbki czosku [albo granulowany... :)]
1 papryka
1 cebula
1 marchewka
oliwa z oliwek do smażenia
zioła: 2 łyżeczki oregano, pół łyżeczki bazylii, pół łyżeczki tymianku
2 szklanki soku pomidorowego
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
Kroimy w kostkę cebulę i paprykę, marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach. Do rondla lub szerokiego garnka wlewamy oliwę i na rozgrzaną wrzucamy cebulę, paprykę i marchewkę.
Chwilę smażymy, a potem wlewamy sok pomidorowy i dusimy pod przykryciem ok. 10 minut.
Następnie wrzucamy rozdrobnione mięso mielone i mieszamy wszystko. Gotujemy chwilę [aż mięso zmieni kolor], po czym dodajemy zioła i czosnek oraz koncentrat pomidorowy [trochę na oko, bo ma zagęścić, jak kto lubi]. Pogotować jeszcze chwilę, po czym doprawić solą i pieprzem do smaku.
Pasuje do tego na dobrą sprawę każdy makaron - to też w zależności, jak bardzo gęsty sos nam wyszedł.
No to cześć. Idę jeść :)



U mnie bylo drugie zagotowanie bigosu :) Jutro ostatnie i obiaaaaaaaaadek!
OdpowiedzUsuńNo cóż, bigosu to ja tak szybko nie zjem. Na szczęście na razie Hipo odpuścił i nie gotuje, mimo że za nim chodzi już od dłuższego czasu. A bigos a'la Hipek jest mniamuśny...
UsuńTo co Ty nazywasz naturalnym sosem, ja używam jako przecier do zupy pomidorowej :)
OdpowiedzUsuńJak zwał, tak zwał :) Jako sos sprawdza się świetnie.
UsuńNie wpadłam na to, ze ten przecier rzeczywiście można traktować jako sos :) Spróbuję zatem z makaronem. Ale ja na to jeszcze parmezanem popruszę. Mniam. Się ośliniłam :)
Usuń