To, że święta nie mają dla mnie wymiaru religijnego, nie oznacza przecież, że nie mogę Wam życzyć - zdrowych, rodzinnych, leniwych, obfitych w prezenty i pyszne żarcie w ilościach nie do przejedzenia. A ponieważ nie chcę, żeby na blog ateistki wkradł się tu wigilijny patos, to mam dla Was coś na wesoło :)



Wspaniałych Świąt i miłego odpoczynku :-)
OdpowiedzUsuńAteistka nie ateistka odpoczywać każdy może :-)
Dziękuję bardzo :) A jakże, leżeć do góry brzuchem może każdy.
Usuń